Relikt przeszłości

spark Dziś pierwszy dzień lata, gorące powietrze dało się odczuć nawet wieczorem. Idąc ulicą niedaleko domów usłyszałam dźwięk, który współcześnie da się słyszeć bardzo rzadko…

Na ogrodzie starszy mężczyzna kosił trawę. Kosą. Szum źdźbeł i piękny zapach świeżo skoszonej trawy pozwolił na chwilę zapomnieć o codzienności. Sytuacja wyjęta jak ze starej widokówki, a do tego prawdziwe doznania sensoryczne. Miły dla ucha dźwięk i zapach świeżości dolatujący do nosa. Bez przeraźliwego wycia kosiarki i unoszących się wszędzie spalin.

Taki początek lata to ja rozumiem!

Planowanie zogniskowanego wywiadu grupowego (FGI)

jakosciowe W badaniach jakościowych popularną techniką przeprowadzania wywiadów są tzw. fokusy, czyli zogniskowane wywiady grupowe (FGI; Focus Group Interview). Najczęściej wykorzystywane są w badaniach marketingowych w realizacji kampanii promocyjnych produktów lub marek czy w kampaniach strategicznych miast np. podczas projektowania planów rozwoju. Zaletą wywiadów grupowych jest interakcja uczestników między sobą oraz możliwość skonfrontowania opinii respondentów. Niebagatelną rolę odgrywa także krótszy czas badania, ponieważ przy jednym spotkaniu badacz uzyskuje opinie kilku osób naraz. Fokusy mają także wady, wśród których wymienić można potencjalnie mniej szczegółowe informacje na temat badanego problemu niż w trakcie wywiadów indywidualnych czy wystąpienie negatywnych efektów grupy, jak konformizm czy grupowe myślenie.

Czytaj dalej

Pseudo-badacz = pseudo-magister

shadow Koniec maja, zbliża się okres plonów na uczelniach w postaci nowych magistrów. Znajomi i mniej znajomi na Facebooku zalewają wszystkich wokół ankietami (internetowymi, oczywiście, bo przecież próba badawcza użytkowników Facebooka najlepsza…), które mają pomóc w zdobyciu tytułu oznaczającego człowieka bardzo wykształconego, co i bardzo inteligentnego.

Niestety, KAŻDA ankieta od tych prawie-magistrów mieniących się mądrymi i zdolnymi zawiera BUBLE! Nie rozumiem, jak po dwóch, trzech czy pięciu latach studiów na kierunkach socjologia, marketing, psychologia itp. można robić tak podstawowe błędy w formułowaniu pytań i kafeterii (listy) odpowiedzi, jak (to przykład z życia wzięty, cholera!): „Jak często korzystasz ze smartfona?” I poniżej możliwe odpowiedzi: bardzo często, często, czasami, rzadko, nigdy.

Nóż w kieszeni się otwiera.

Etapy funkcjonowania w grupie

wiedza_3 Przynależność do grupy społecznej nie jest tak prosta, jak może się z pozoru wydawać. Sam fakt wejścia do grupy jest często związany z formalnym rytuałem inicjacji, a bycie jej członkiem wymaga stosowania się do obowiązujących w niej zasad i wyznawania wartości przez nią kreowanych. Nawet tak popularna, nieformalna i raczej niezobowiązująca grupa jak paczka przyjaciół kieruje się takimi samymi zasadami, jak wymagająca i wysoko zorganizowana przynależność do partii politycznej.

Czytaj dalej

Pseudonaukowy bełkot i teorie spiskowe. Czy rządzą światem?

artykul_1 Dwa dni temu miałam okazję oglądać odcinek serialu „Ojciec Mateusz”. Serial ten, który z zamysłu ma charakter kryminalny, posiada także wątki komediowe. Grana przez Kingę Preis gosposia na plebani jest motorem napędowym humorystycznych akcji, które dodatkowo rozkręca pani Lucyna, babcia mieszkająca na plebani (w tej roli Aleksandra Górska). W ostatnim odcinku uderzyła mnie jednak tematyka wątku komediowego – teorie spiskowe i informacyjny bełkot rozprzestrzeniany za pomocą pseudonaukowych stron internetowych i szarlatanów wygłaszających prelekcje na swoich kanałach na Youtube. Pomyślałam, że skoro temat został poruszony w serialu cieszącym się dosyć wysoką popularnością, to – jak to zwykle bywa w przypadku polskich telenoweli – problem musi istnieć na szeroką skalę. I to prawdopodobnie znacznie większą, niż zakładałam do tej pory.

Czytaj dalej

Świętujemy, by świętować

artykul_1 Trochę czasu po ostatniej Wielkanocy już minęło, ale kilka przemyśleń się nasunęło, więc… piszę! Podczas niedawnych świąt Wielkiej Nocy zaobserwowałam kilka zjawisk, którymi chciałabym się z Wami podzielić. Pewnie nie zaskoczę nikogo stwierdzeniem, że święta to tak naprawdę okres coraz bardziej laicki, wyzbywający się niemal wszelkich przejawów sacrum. Tradycje kultywowane są tylko dla ich podtrzymania, bez zrozumienia i znajomości ich znaczeń czy początków. W moich stwierdzeniach posunę się jednak dalej i powiem, że okresy świąteczne służą już tylko świętowaniu. A czego? Już często nawet nie wiemy czego. Być może niczego. Święta (nie tylko Wielkanocne) stały się okazją do spotkania z bliskimi, przygotowaniu uroczystego jedzenia, upieczenia kilku ciast i oddania się słodkiemu lenistwu. Rzeczywisty powód świętowania przestał być istotny, liczy się tylko lukrowa polewa na piaskowej babie.

Czytaj dalej